Connect with us
img

Super News

Kurs euro powyżej 4,26 zł. Dolar, frank i funt tanieją

Kliknij, aby przejść do notowań

WIADOMOŚCI FINANSOWE

Kurs euro powyżej 4,26 zł. Dolar, frank i funt tanieją

[ad_1]

Michał Żuławiński

Wtorek przynosi dalszą przecenę dolara, franka i funta.
Najbardziej stabilnie zachowuje się kurs euro.

Po 09.30 kurs euro
wynosi niewiele ponad 4,260 zł, co oznacza brak większych zmian względem
poziomu otwarcia. Europejska waluta podrożała o grosz względem piątkowego
minimum, lecz wciąż jest wyraźnie tańsza niż w ciągu ostatniego roku.

– Sytuacja dla złotego pozostaje niezmiennie dobra – łagodzenie
polityki pieniężnej przez najważniejsze banki centralne (co wzmacnia
atrakcyjność rynków wschodzących), wraz z wciąż solidnymi danymi
płynącymi z polskiej gospodarki (na której zapowiedzi globalnego
spowolnienia na razie się nie odbijają) powinny sprzyjać silniejszemu
złotemu – napisali w porannym biuletynie ekonomiści mBanku.

Z punktu widzenia technicznego EUR/PLN znajduje się w okolicach
wielomiesięcznego wsparcia, wyznaczonego przede wszystkim przez minimum z
sierpnia 2018 na poziomie ok. 4,2570.

„Poniżej 4,26 otwiera się już potężna przestrzeń do dalszych spadków, z celem nawet w okolicy 4,15” – wskazali eksperci mBanku.

Nieco więcej dzieje się dziś na innych głównych walutach. Kurs dolara spada
w rejony 3,76 zł. To o blisko 10 gr mniej niż jeszcze dwa tygodnie temu. Obniża
się także kurs
franka
, za którego płacimy 3,80 zł. Miotany sytuacją na brytyjskiej scenie
politycznej kurs
funta
wciąż znajduje się w trendzie spadkowym – dzisiejszy odczyt do 4,772
zł.

Sytuacja na światowym rynku walutowym uzależniona jest od
ostatniego rajdu eurodolara. Na parze EUR/USD od początku czerwca obserwujemy ruch
z 1,115 do 1,130 USD. Po raz ostatni z taką sytuacją mieliśmy do czynienia w
marcu.

– Obserwowane
w poniedziałek cofnięcie po sporych wzrostach z zeszłego tygodnia ostatecznie
nie przyniosło zamknięcia się tej pary poniżej poziomu 1,13, co może wskazywać
na siłę trendu wzrostowego. Słabość dolara ma swoje uzasadnienie w
utrzymujących się oczekiwaniach, co do skali cięć stóp procentowych przez
amerykański Fed oraz terminu pierwszej obniżki – po słabych danych
Departamentu Pracy w piątek skoczyły one do ponad 80 proc. dla posiedzenia w
lipcu, co jednocześnie podbija znaczenie spotkania zaplanowanego na 19 czerwca
–  powinno ono „zapowiadać” lipcową
obniżkę. Tymczasem w temacie wystąpień członków Fedu, to dzisiaj rozpoczyna się
okres ciszy w mediach, co przesunie wagę na publikowane w najbliższych dniach
dane makro – napisał w komentarzu Marek Rogalski z DM BOŚ.

MZ

Źródło:



[ad_2]

Source link

Continue Reading
You may also like...

More in WIADOMOŚCI FINANSOWE

To Top
error: Content is protected !!