WIADOMOŚCI FINANSOWE
„Czarny koń” nie zachwyca. Inwestujący w srebro muszą uzbroić się w cierpliwość
fot. Andrew Boyers / FORUMA.D. 2021 miał przynieść wielki
powrót srebra. Pomimo nasilającej się presji inflacyjnej biały metal wciąż nie
zachwyca i nie potrafi sforsować bariery 30 dolarów za uncję.
W świecie finansów srebro potrafi budzić jeszcze większe
emocje niż złoto. Dla sceptyków to tylko zwykły metal przemysłowy, cechujący
się wysoką zmiennością cen. Srebro ma też swoich fanatycznych wyznawców, dla
których warte jest więcej niż złoto i które nie kosztuje jeszcze tysiąca dolarów
za uncję tylko z
powodu „spisku” bankierów.
/ Bankier.pl
Ci ostatni mogą być mocno zawiedzeni postawą srebra w
ostatnich miesiącach. Tym bardziej, że część inwestujących w „złoto dla ubogich”
niesie ze sobą ciężki bagaż przykrych doświadczeń z poprzedniej dekady. Spekulacyjna
mania, jaka wybuchła na rynku srebra jesienią 2010 r. i wiosną 2011 r., wywindowała
notowania białego metalu do blisko 50 dolarów za uncję. Nominalnie był to wtedy
najwyższy poziom od 30 lat.
Bessa, która potem nastąpiła, trwała niemal 5 lat i
przyniosła spadek notowań srebra do 13-14 USD/oz. Jeszcze bardziej męczące było
kolejne 5 lat trendu bocznego, w ramach którego notowania srebra wahały się w przedziale
14-21 USD/oz. Dopiero zeszłoroczne lato przyniosło wielki rajd srebra i wyniosło
jego ceny do 30 USD/oz. na początku sierpnia 2020. Poziom
ten rynek zaatakował jeszcze raz na przełomie stycznia i lutego, gdy
nieustalona grupa inwestorów próbowała powtórzyć schemat
„wyciśnięcia” krótkich pozycji znany z akcji GameStopu. Mimo potężnego
wzrostu popytu na srebrne monety i sztabki nie udało się puścić
w skarpetkach posiadaczy srebrnych „shortów”.
W rezultacie od ponad dwóch miesięcy na rynku srebra panuje
względny spokój. Ceny białego metalu oscylują w przedziale 24-28 USD/oz.,
poruszane w rytm zmian notowań złota i pary euro-dolar. W ujęciu dolarowym
notowania srebra pozostają na poziomach z początku roku, wystawiając na próbę
nerwy inwestorów, którzy zajęli długie pozycje w oczekiwaniu na spektakularne
wzrosty.
Inwestorzy „załadowali się” w srebro
Przez ostatnie 12-18 miesięcy w srebro zainwestowano
niebagatelne pieniądze. Według obliczeń autorów „Silver Investment 2021: Report” na koniec 2020 roku w srebrnych funduszach
ETF, sztabkach i monetach bulionowych oraz kontraktach terminowych zainwestowano
ok. 10 miliardów dolarów – czyli o 20 proc. więcej niż rok wcześniej. Silne napływy
gotówki odnotowano w funduszach ETF, które w 2020 roku zwiększyły swój stan
posiadania o rekordowe 331 mln uncji srebra. Do tego doszło kolejne 77 mln uncji
dokupionych przez „srebrne” ETF-y w I kwartale tego roku.
/ LBMA, „Silver Investment 2021: Report”
– Zeszłoroczny wzrost był zdecydowanie najwyższy, odkąd w
2006 roku uruchomiono pierwszy ETF na srebro. Zainteresowanie inwestorów
ETF-ami było nadzwyczajnie silne w 2021 – stan posiadania sięgnął 1,18 mld
uncji przed lekkim spadkiem w marcu. Sukces srebrnych ETF-ów w znacznym stopniu
odzwierciedla dramatyczny wzrost zainteresowania ze strony inwestorów
indywidualnych, którzy są dominującymi graczami w tym segmencie – napisali autorzy
raportu LBMA.
Jest to przejaw zmiany, jaka dokonała się w ostatnich latach.
Dawniej inwestorzy indywidualni w krajach Zachodu bazowali na zakupach
fizycznego srebra. Teraz częściej preferują wygodę i niskie koszty oferowane
przez ETF-y. Dotyczy to zwłaszcza nowego pokolenia inwestorów, które masowo
weszło na rynki finansowe po lutym 2020. Dominującym rynkiem dla srebrnych
ETF-ów pozostaje giełda nowojorska, przed parkietem w kanadyjskim Toronto i
Londynem. Natomiast zdecydowana większość srebra będącego w posiadaniu ETF-ów przechowywana
jest w skarbcach brytyjskich. O ile kraj pochodzenia ETF-u niesie ze sobą
głównie różnice w kwestiach podatkowych, o tyle to od lokalizacji skarbca determinuje
bezpieczeństwo przechowywanego metalu.
Stan
posiadania ETF-ów pod względem lokalizacji emitenta
w mln uncji na koniec okresu
2019
2020
Marzec 2021
Stany
Zjednoczone
392,5
600,1
621,9
Kanada
122,5
157,4
197,5
Wielka
Brytania
79,7
122,8
134,2
Szwajcaria
100,0
110,2
111,7
Niemcy
34,3
64,3
64,6
Pozostałe
6,7
12,1
14,2
Źródło: LBMA.
Czy wystarczy srebra?
Wzmożone zakupy srebra przez inwestorów detalicznych
wzbudziły obawy, czy na rynku jest odpowiednia ilość fizycznego metalu. Póki co
nie widać ryzyka, aby taki scenariusz miał się zrealizować. Na skutek istotnie
zwiększonego popytu na srebro, na koniec marca ETF-y trzymały w swoich rękach
63 proc. rezerw srebra bulionowego dostępnego w giełdowych skarbcach. W przypadku
rynku londyńskiego 58 proc. zasobów srebra było przypisane funduszom ETF. Bufor
bezpieczeństwa jest więc spory, choć trzeba pamiętać, że jeszcze pod koniec
2019 roku odsetek ten wynosił raptem 35 proc..
– Pula dostępnego srebra powinna być wystarczająca –
przynajmniej w dającej się przewidzieć przyszłości – aby zaspokoić popyt ze
strony ETF-ów. To przy założeniu, że nie powtórzy się gorączka zakupów
wygenerowana w mediach społecznościowych. Jeśli jednak to się wydarzy, to ceny
niemal na pewno pójdą w górę – konkludują autorzy raportu londyńskiej giełdy
metali szlachetnych (LBMA).
/ Bankier.pl na podstawie danych CFTC.
Istotnej redukcji uległy za to spekulacyjne pozycje w
kontraktach na srebro na giełdzie nowojorskiej. W połowie kwietnia spekulacyjna
pozycja netto opiewała na 36,4 tys. kontraktów i była o 1/3 niższa niż pod
koniec stycznia. Pod tym względem „temperatura” rynku „papierowego” srebra
pozostaje umiarkowana – nie ma mowy ani o nadzwyczajnie wysokim zaangażowaniu spekulacyjnego
kapitału ani też o wyprzedaniu rynku.
Czy srebro pójdzie na 100 USD?
Naczelnym motywem stojącym za inwestowaniem w srebro są rachuby
zakładające znaczący wzrost inflacji w najbliższych latach. Na
rynkach finansowych od początku roku obserwujemy silny wzrost oczekiwań
inflacyjnych. Notowania amerykańskich
obligacji skarbowych indeksowanych inflacją (TIP) implikują, że inwestorzy
oczekują średniorocznej inflacji CPI na poziomie 2,36 proc.. To poziom nienotowany
od 8 lat. Także Rezerwa Federalna wprost zapowiada, że przez „jakiś czas”
będzie tolerować „umiarkowanie” wyższą inflację. Tak, aby osiągnęła ona średnio
poziom 2 proc. w horyzoncie kilku letnim. A ponieważ przez
ostatnie trzy lata wskaźnik ten na ogół gościł poniżej 2 proc., to Fed może nie
podnosić stóp procentowych nawet w sytuacji, gdy inflacja przez wiele kwartałów
będzie wyraźnie wyższa niż 2 proc..
Rentowność 10-letnich amerykańskich obligacji skarbowych indeksowanych inflacją (TIPS – lewa oś, skala odwrócona) a cena srebra (w USD/oz, prawa oś). / Incrementum AG.
Drugim koronnym argumentem „silverbugów” jest wciąż bardzo
wysoki parytet złoto-srebro. Przy obecnych cenach złoto jest blisko 69-krotnie droższe
niż srebro. Owszem, to wyraźnie mniej niż rok temu, gdy parytet złoto-srebro
osiągnął historyczny rekord na poziomie 120. Tym niemniej mediana tego
parametru za ostatnie 50 lat wynosi 60. Wciąż można więc mówić, że srebro jest
niedowartościowane względem złota.
Parytet złota do srebra najwyższy w historii
/
Reasumując, srebro wciąż wygląda na względnie tanie. W
długim i średnim terminie wyższym cenom srebra powinna sprzyjać wyraźnie wyższa
inflacja zwiększająca popyt inwestycyjny napędzany potrzebą ochrony siły
nabywczej kapitału. W obliczu dynamicznego ożywienia w sektorze wytwórczym
mocny powinien być także popyt zgłaszany przez sektor wytwórczy, gdzie srebro
znajduje szerokie zastosowanie elektronice i fotowoltaice. Niemniej jednak
zwolennicy srebra powinni uzbroić się w cierpliwość, ponieważ na krótką metę na
razie niewiele zapowiada gwałtowny ruch w górę.
Źródło:
Source link








![Wystrzał inflacji, PKB na sterydach i historyczny rekord WIG-u [Wykresy tygodnia]](https://super-news.info/pl/wp-content/uploads/sites/6/2021/09/Wystrzal-inflacji-PKB-na-sterydach-i-historyczny-rekord-WIG-u-Wykresy-100x100.jpg)